oferujesz noclegi?
dołącz do najlepszych!
forum

Masz swoje zdanie? Uważasz, że inni muszą o tym wiedzieć? Napisz koniecznie na forum Pojezierze Pomorskie,

Megality, pozostałości po Atlantach

Megality, pozostałości po Atlantach

MEGALITY. Wielu zachodnich historyków i archeologów, m.in. Niemiec Harald Braem, twierdzi, że w neolicie nastąpił w Europie nie tylko przełom kulturowy, ale wręcz pojawiła się nowa cywilizacja – Kultura Atlantycka. W 5 tysiącleciu przed Chrystusem, nagle wyłoniło się „królestwo megalityczne”(od grec. mega i lithos – „wielki kamień”), które obejmowało swym zasięgiem całe francuskie wybrzeże atlantyckie, Bretanię, Normandię, Anglię, Szkocję, Irlandię, wybrzeże Portugalii i Hiszpanii, Danię, pobliskie wybrzeże Szwecji, północne Niemcy i całe południowe pobrzeże Bałtyku, wraz z Pomorzem Środkowym, Kaszubami i Kujawami na swym najdalej wysuniętym na wschodzie krańcu. Kultura Atlantycka miała także kolonie - w północnej Afryce, na wyspach Kanaryjskich, wybrzeżu Włoch, delcie Nilu, południowych wyspach greckich i Libanie. Do dziś nie wiadomo, czy istniała opisywana przez Platona Atlantyda, natomiast jest pewnym, że istnieli Atlanci, którzy na wybrzeżach całej Europy pozostawili po sobie olbrzymie kamienne budowle. Były to między innymi piramidy, świątynie, groby i owe tajemnicze budowle z potężnych głazów, a wśród nich słynne angielskie Stonehenge i mniej znane, a licznie zachowane „magiczne” miejsca na Pomorzu. Ówcześni ludzie musieli poznać niezwykłe rozwiązania techniczne, a przede wszystkim posiadali olbrzymią wiedzę matematyczną i astronomiczną. Jeszcze niedawno tzw. poważna nauka negowała teorię wysoko rozwiniętej Kultury Atlantyckiej, która zresztą znikła równie nagle, jak się pojawiła (wg zachodnich naukowców ok. 2300-2200 p.n.e.). Teorię tę poparł jednak jeden z największych współczesnych autorytetów archeologii, brytyjski prof. Daniel Glyn, wykładowca Uniwersytetu Cambridge. Od tamtej pory także inni naukowcy przestali negować istnienie tajemniczej cywilizacji, która albo była mityczną Atlantydą, albo jej pozostałością po jakimś kataklizmie. Dla nas największą sensacją jest to, że być może ślady po owych Atlantach możemy oglądać w wielu miejscach na Pomorzu, np. w Łupawie.

Piotr Ostrowski